Skepta i najgorsza pizza na świecie

Siema. Myślę, że każdy z nas tęskni za koncertami i masowymi imprezami. Dlatego też przy czwartku powspominam londyński koncert Skepty, na który wybraliśmy się w listopadzie ubiegłego roku. Procedury bezpieczeństwa obowiązujące przy tego typu masowych imprezach, zmusiły nas do długiego czekania w kolejce ciągnącej się bez końca. Kiedy w końcu udało się nam dostać do środka byliśmy tak głodni, że od razu rzuciliśmy się na poszukiwania bufetu. Wybór był niewielki, co bardzo mnie zaskoczyło, w końcu byliśmy w Londynie. Ostatecznie padło na pizzę, i była to najgorsza pizza jaką kiedykolwiek jedliśmy. Nic jednak nie było w stanie popsuć nam humoru. Nawet półgodzinne błądzenie po obiekcie w poszukiwaniu toalety i bardzo długie oczekiwanie na oddanie kurtek do szatni, nie popsuło naszego nastroju. W końcu nadszedł moment, na który czekaliśmy najbardziej tego wieczoru. Światła przygasły, rozpoczęło się odliczanie i w końcu na scenie ukazał się Skepta, z resztą zobaczcie sami.


Wybaczcie nie nagrywałam zbyt wiele.


Po występie Skepty znów udaliśmy się do kolejek, aby odebrać swoje kurtki. I tu znów nie obyło się bez dramy. Zamieszanie, zdenerwowani ludzie, których kurtki zaginęły bądź miały pomylone numerki. Na szczęście nasze rzeczy były tam, gdzie je zastawiliśmy.

Koncert Skepty na pewno na długo zapadnie w naszej pamięci, bardzo chętnie wybiore się znów, gdy tylko będzie to możliwe.

xoxo, Jagodzianka

8 views

LET'S TAKE IT TO THE NEXT LEVEL

© 2019 by Jagoda. Proudly created with Wix.com

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now