Opowieści Wampirzycy. Rozdział 2. Granice absurdu.

Życie bywa absurdalne, zupełnie jak w komediodramacie. Ostatnio przeżyłam taki dość absurdalny dzień, a właściwie noc. Poziom absurdu narósł do tego stopnia, że przed zaśnięciem śmiałam się do rozpuku, a po policzkach ciekły łzy. Nie wiem jakie to były łzy - te śmieszne, a może troche smutne? Przystańmy na to, że łzy były zwyczajnie słone.



Ostatnio przytrafiła mi się drama z koleżanką. Zanim o tym opowiem, przybliżę Wam środowisko mojej pracy. Jest to Rozlewnia Krwi, która poza tym, że mieści w sobie zapasy wszystkich grup krwi, to jest też miejscem spotkań dużej grupy wampirów z różnych środowisk, z bardzo urozmaiconymi poglądami, z wielu zakątków świata. Praca sama w sobie jest tak nudna, że każdy stara się w jakiś sposób przerwać rutynę najczęściej pogrążając się w rozmowach. Rozmowy te często schodzą na osobiste tematy, i równie często przekręcone stukrotnie krążą jak legendy po nieszczęsnym budynku. No a teraz do rzeczy, generalnie chodzi o to, że moja rozmowa z kimś została puszczona dalej, z mocno przekręconym sensem. W całym natłoku ludzi była jedna, jedyna, z którą ten temat poruszyłam. Stwierdziłam, że to ta Wampirzyca musiała puścić plotkę. Przestałam więc z nią rozmawiać. Wkrótce jednak dotarły do mnie informacje, o innych zamieszanych w proceder. Więc czym prędzej przepraszam panią koleżankę, za to że brzydko się zachowałam, i że posądziłam ją o coś czego nie zrobiła. Przeprosiny przyjęła, jednak powiedziała, że uważa moje zachowanie za totalną dziecinadę. Przyjęłam tą uwagę ze skruchą, chociaż, to co za chwilę się stało, wydało mi się co najmniej absurdalne. Okazało się bowiem, że a owszem, koleżanka przekazała przebieg naszej rozmowy dalej. Więc absurd przeprosiłam za nic. Nielogiczne przy tym wydają się tego typu stwierdzenia "Ta rozmowa zostaje między nami, przysięgam na tą ostatnią butelkę 0rh-". Ja nazywam to podwójną moralnością. Nie mniej jednak drama została zażegnana, ustaliłyśmy z panią koleżanką, że teraz już tylko o pogodzie będziemy rozmawiać, ewentualnie nowych odcieniach czerwieni krwi i z uśmiechem ruszyłyśmy dalej, każda w swoją stronę. Dalsza część nocy upływała we względnym spokoju, ja przemierzająca ciemne korytarzyki i moje sny na jawie. I znów sensacja. Okazuje się, że są świadkowie na zdarzenie, w którym brałam czynny udział, jedyny problem w tym, że ja nic nie pamiętam. Nad moją głową pojawia się wielki znak zapytania, w środku milion pytań. Czy może mam zaniki pamięci, albo lunatykowałam? A może to choroba psychiczna, jakieś rozdwojenie jaźni, mr Jackyl i dr Hyde, czy coś? Rozumiecie znów absurd, ktoś ci mówi, że widział jak coś zrobiłaś, a ty masz czarną dziurę w głowie, Koszmar! Próbowałam przywrócić opisywana sytuacje w pamięci, maglowałam ostatnie tygodnie pracy w miejscu, w którym każda noc wygląda mniej więcej tak samo. W pewnym momencie z moich rozmyślań wyrwał mnie najprzystojniejszy wampir w całej rozlewni. Na widok ukochanego serce przyspieszyło (tak, wampirom też się to zdarza) i wróciłam do rzeczywistości. Postanowiłam wyskoczyć z lubym na wcześniejszą przerwę. Zadzwoniłam do przełożonych, informując o swoich planach. Kręcili nosami, niezbyt podobal się im mój pomysł, ale byłam uparta. Przerwa milutka, chociaż jak zwykle za krótka. Wróciłam do wykonywania swoich czynności zawodowych i nagle na piętro wkroczyła Szefowa, szczerzyła kły w przyjaznym uśmiechu. Milutka osóbka pogroziła mi paluszkiem i powiedziała, że narozrabiałam. Ciekawe cóż takiego się stało? Posłusznie ruszyłam za nią na dywanik, gdzie została wymierzona mi sprawiedliwość. Największym absurdem całej sytuacji było to, że poniekąd doniosłam sama na siebie. Gdybym nie poinformowała szefostwa o wcześniejszej przerwie, nikt prawdopodomnie by się o mojej niesubordynacji nie dowiedział.


Wszystkie zdarzenia opisane wyżej są wytworem mojej wyobraźni.

Podobieństwa zdarzeń, miejsc i osób sa totalnie przypadkowe.


Jagodzianka


Ps. Napiszcie w komentarzach czy Wam też przytrafiają nie takie absurdalne przygody? Historie mogą być zmyślone, jak ta moja 😉




LET'S TAKE IT TO THE NEXT LEVEL

© 2019 by Jagoda. Proudly created with Wix.com

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now