3 koncerty w jeden weekend, czyli bawię się jak rockstar. Sobota

W sobotę około południa wyjechaliśmy do Leeds, gdzie wieczorem bawiliśmy się na koncercie Quebonafide. Idąc na ten koncert nie wiedziałam czego się spodziewać, przyznaję, że dopiero niedawno zapoznałam się z twórczością tego artysty i jestem pod ogromnym wrażeniem. Koncert odbył się w niewielkim, aczkolwiek całkiem przyjemnym klubie Eiger Studios.



Koncert Quebo przyciągnął do klubu mnóstwo młodych ludzi, którzy stanowili nierównomierną, kolorową mieszaninę stylów. Był w tym jakiś chaos, takiej energii już dawno nie czułam, wszystko podsycone niecierpliwym wyczekiwaniem. Ta atmosfera miała w sobie jakąś magię. Przed Quebo wystąpił ktoś, ale przyznaję, że bardziej niż występ tego artysty mnie pochłonęła obserwacja ludzi. 

Kiedy wreszcie na scenie zawitał Quebo, klubem zawładnęło szaleństwo. Ja czułam się na początku oszołomiona, ludzie wokół mnie skakali w rytm muzyki, krzycząc teksty utworów, gdzieś ze sceny poleciała woda, przyjemnie chłodząc tych najbliżej niej. Nawet nie wiem kiedy ta energia mną zawładnęła. To było niesamowite. To jak być na haju bez żadnych używek. Podczas Madagaskaru w publiczność poleciały szampany, moje ubrania przesiąknęły nim,a tłum szalał. Fani nie pozwolili Kubie na szybkie opuszczenie sceny, domagali się więcej. I tak znów rozbrzmiały dwa hity. Wesoła ekipa i Quebo to jest magia, mnie zaczarowali. Zaczarowali mnie do tego stopnia, że... CDN

#TBT

Za tydzień trzeci i ostatni wpis o szalony weekendzie.

A tymczasem miłego dzionka Mordeczki,

xoxo Jagodzianka

4 views

LET'S TAKE IT TO THE NEXT LEVEL

© 2019 by Jagoda. Proudly created with Wix.com

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now