3 koncerty w jeden weekend, czyli bawię się jak rock star. Piątek

Jakiś czas temu miałam szczęście przeżyć szalony weekend, obfitujący w koncerty. Koncert piątkowy nie był planowany. Bilety kupiłam na kilka godzin przed imprezą zupełnie spontanicznie. Stary znajomy odezwał się do mnie na facebooku i powiedział, że będzie grał przed koncertem Tedego.



Szybko sprawdziłam dostępność biletów, i bez zastanowienia kupiłam. Koncert odbył sie w pubie, miejsce urokiem nie zachwycało, ale całe szczęście na koncertach bardziej niż wystrój liczy się atmosfera i nagłośnienie, a to nie zawiodło. Jako pierwszy wystąpił mój znajomy Robsone, który rozkręcił całkiem nieźle imprezę. Następnie scenę zgarnęli chłopaki z Beat Riders, pierwszy raz miałam przyjemność zapoznać się z ich twórczością i przyznaję, że zrobili na mnie wrażenie.





Atmosferę podkręcili jeszcze bardziej DT the Artist i Steel DC, ich flow i styl rapowania rozbujał cały klub na maksa.



 Koncert Tedego rozpoczął numer, który ostatnio rozbrzmiewa często w moich słuchawkach, "Rainman". Kiedy wybrzmiały ostatnie nutki na scenę wszedł król melanżu i było bosko.



 Tede zaprezentował najnowsze utwory z płyty Karmagedon, ale nie zabrakło też i klasyków, które przywołały miłe wspomnienia.



Ps. To jeszcze nie koniec, kolejna część szalonego weekendu już za tydzień. #tbt

Miłego dzionka Mordeczki 💋

Jagodzianka

8 views

LET'S TAKE IT TO THE NEXT LEVEL

© 2019 by Jagoda. Proudly created with Wix.com

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now